Twój Ogrodnik

0
10

Ogrodowi pedanci podczas jesiennych porządków na bylinowych rabatach ścinają wszystko, co wystaje z ziemi. Wprawdzie takie idealnie uprzątnięte poletko wygląda schludnie, ale nie zawsze służy roślinom i żywym stworzeniom, które przebywają w ogrodzie także zimą.

Rys.1 Łodygi takich bylin jak złocienie i astry krzaczaste zostawiam na zimę nieścięte

Warto zostawić niektóre kępy zaschniętych łodyg z resztkami nasion, którymi mogą się pożywić ptaki, oczywiście pod warunkiem, że na łętach nie ma pleśni i innych chorób grzybowych. Ja nie ścinam zaschniętych chryzantem i astrów krzaczastych, a także popularnych margaretek, bo stare liście i łodygi są dodatkową ochroną dla nowych pączków zawiązujących się już na następny rok. Te łodygi łagodzą różnice temperatur między dniem i nocą, zwłaszcza pod koniec zimy i na przedwiośniu. Nie ścinam także wyższych traw o rurkowatych łodygach, np. miskantów, ponieważ może się do nich dostać woda, która zimą zamarznie i rozsadzi szyjkę korzeniową. A poza tym szeleszczące, oszronione trawy są ozdobą ogrodu w zimie.

Page 2

Ogrodowi pedanci podczas jesiennych porządków na bylinowych rabatach ścinają wszystko, co wystaje z ziemi. Wprawdzie takie idealnie uprzątnięte poletko wygląda schludnie, ale nie zawsze służy roślinom i żywym stworzeniom, które przebywają w ogrodzie także zimą.

Rys.1 Łodygi takich bylin jak złocienie i astry krzaczaste zostawiam na zimę nieścięte

Warto zostawić niektóre kępy zaschniętych łodyg z resztkami nasion, którymi mogą się pożywić ptaki, oczywiście pod warunkiem, że na łętach nie ma pleśni i innych chorób grzybowych. Ja nie ścinam zaschniętych chryzantem i astrów krzaczastych, a także popularnych margaretek, bo stare liście i łodygi są dodatkową ochroną dla nowych pączków zawiązujących się już na następny rok. Te łodygi łagodzą różnice temperatur między dniem i nocą, zwłaszcza pod koniec zimy i na przedwiośniu. Nie ścinam także wyższych traw o rurkowatych łodygach, np. miskantów, ponieważ może się do nich dostać woda, która zimą zamarznie i rozsadzi szyjkę korzeniową. A poza tym szeleszczące, oszronione trawy są ozdobą ogrodu w zimie.

Page 3

Ogrodowi pedanci podczas jesiennych porządków na bylinowych rabatach ścinają wszystko, co wystaje z ziemi. Wprawdzie takie idealnie uprzątnięte poletko wygląda schludnie, ale nie zawsze służy roślinom i żywym stworzeniom, które przebywają w ogrodzie także zimą.

Rys.1 Łodygi takich bylin jak złocienie i astry krzaczaste zostawiam na zimę nieścięte

Warto zostawić niektóre kępy zaschniętych łodyg z resztkami nasion, którymi mogą się pożywić ptaki, oczywiście pod warunkiem, że na łętach nie ma pleśni i innych chorób grzybowych. Ja nie ścinam zaschniętych chryzantem i astrów krzaczastych, a także popularnych margaretek, bo stare liście i łodygi są dodatkową ochroną dla nowych pączków zawiązujących się już na następny rok. Te łodygi łagodzą różnice temperatur między dniem i nocą, zwłaszcza pod koniec zimy i na przedwiośniu. Nie ścinam także wyższych traw o rurkowatych łodygach, np. miskantów, ponieważ może się do nich dostać woda, która zimą zamarznie i rozsadzi szyjkę korzeniową. A poza tym szeleszczące, oszronione trawy są ozdobą ogrodu w zimie.

Page 4

Ogrodowi pedanci podczas jesiennych porządków na bylinowych rabatach ścinają wszystko, co wystaje z ziemi. Wprawdzie takie idealnie uprzątnięte poletko wygląda schludnie, ale nie zawsze służy roślinom i żywym stworzeniom, które przebywają w ogrodzie także zimą.

Rys.1 Łodygi takich bylin jak złocienie i astry krzaczaste zostawiam na zimę nieścięte

Warto zostawić niektóre kępy zaschniętych łodyg z resztkami nasion, którymi mogą się pożywić ptaki, oczywiście pod warunkiem, że na łętach nie ma pleśni i innych chorób grzybowych. Ja nie ścinam zaschniętych chryzantem i astrów krzaczastych, a także popularnych margaretek, bo stare liście i łodygi są dodatkową ochroną dla nowych pączków zawiązujących się już na następny rok. Te łodygi łagodzą różnice temperatur między dniem i nocą, zwłaszcza pod koniec zimy i na przedwiośniu. Nie ścinam także wyższych traw o rurkowatych łodygach, np. miskantów, ponieważ może się do nich dostać woda, która zimą zamarznie i rozsadzi szyjkę korzeniową. A poza tym szeleszczące, oszronione trawy są ozdobą ogrodu w zimie.